_________________________________________________________________________________
Po chwili zaczęli się wszyscy schodzić. Już po 10 minutach impreza trwała w najlepsze...
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Na początku byłam zaskoczona tym, jak szybko goście się rozkręcili. Nie widziałam jaszcze wszystkich, ale na bank będą. W tym momencie ktoś podbiegł do mnie i lekko szturchnął. Odwróciłam się i mój wzrok spoczął na Vicky. Była bardzo zadowolona, ale patrzyła na jakiegoś chłopaka. Przekręciłam jej głowę w moją stronę. Gdy mnie zobaczyła, natychmiast zaczęła być nerwowa.
- Co się stało? - zapytałam zaniepokojona.
- Jeden z chłopaków powiedział, że zaprosił paru znajomych... - w tym momencie przed oczami miałam wyłącznie czarne scenariusze. Co jeśli zdemolują mi dom? Co jeśli będą nas podrywać? Tak, wiem, że to dobrze, ale z Vick obiecałyśmy sobie, że żaden chłopak nie stanie pomiędzy nami.
- Jak to?! - krzyknęłam zupełnie tak, jakby to była jej wina.
- No... Nie wiem... - odparła zmieszana.
- Nie... Ja... Przepraszam. Nie chciałam na ciebie nakrzyczeć... Trudno już. Przyjdą to przyjdą. Co... W końcu im nie zakażę, co nie? - powiedziałam i poszłam trochę potańczyć. Przetańczyłam chyba z 4 piosenki i tańczyłabym dalej gdyby nie moja przyjaciółka.
- Oni przyszli - powiedziała z przerażeniem... którego nie rozumiałam.
- Oo, fajnie! Pójdę się z nimi przywitać! - odparłam i ruszyłam w kierunku drzwi, ale ona mnie zatrzymała.
- Nie!!! Słuchaj muszę ci coś powiedzieć. Oni przynieśli alkohol. Dużo alkoholu. - powiedziała bardzo powoli.
- Na pewno nie! - powiedziałam spokojnie. Przyjaciółka pociągnęła mnie na korytarz. Nie wierzyłam w to co widziałam. Tego to się nie spodziewałam. Ale... W sumie... ja z Vick nie musimy pić. Jak ktoś będzie pił, to na swoją odpowiedzialność. Wiem, że to bardzo chamskie, ale co... Kolejna rzecz, której nie mogę zakazać. Po swoich jakże ciekawych przemyśleniach, podeszłam do jednego z "dostawców alkoholu".
- Hej! Jak się nazywasz? - rozpoczęłam rozmowę.
- Niall. A ty? - odpowiedział chłopak. Mogę powiedzieć, że odpowiedział jak normalny chłopak. Nie jakoś bezczelnie czy chamsko.
- Lucy. A więc przyjaźnisz się z Jason'em? - spytałam dla pewności.
- Tak. Do jakiej szkoły chodzisz? - trochę dziwne pytanie jak na imprezę, ale...
- New York High... - odpowiedziałam trochę zawstydzona tym, że chodzę do takiej dziury.
- Taaa... Słyszałem o tej szkole. Podobno jest strasznie debilna. - słyszałam głos chłopaka, ale zupełnie nie docierało do mnie co mówił. Byłam wpatrzona w jego oczy. Przepiękne niebieskie tęczówki... - Ja chodzę do Hayfield High. Tam jest 100 razy lepiej niż w New York.
****OCZAMI NIALL'A****
Rozmawiałem z nowo poznaną dziewczyną o imieniu Lucy. Ona jest przepiękna... Gdy rozmawialiśmy o szkole, miałem wrażenie, jakby mnie nie słuchała. Po chwili spostrzegłem, że cały czas gapi się w jeden punkt: moje oczy...
- Lucy!! - pomachałem jej ręką przed oczami.
- Jestem!! Co?? - mówiła lekko zawstydzona.
- Mówiłem, że w szkole do której chodzę jest fajniej niż w twojej. - przypomniałem.
****OCZAMI LUCY****
Dlaczego patrzyłam w te (piękne) cholerne oczy?! Do jakiej on szkoły chodzi?? Dobra mam pomysł...
- Aaa, no tak. Jak pisze się dokładnie nazwę twojej szkoły? - spróbuj mi to popsuć Niall...!
- H - A - Y - F - I - E - L - D - przegłoskował. Masz szczęście. - A może chciałabyś się przenieść do mojej szkoły, co? Jeśli twoja to...
- Gówno - dokończyłam.
- Właśnie... Co ty na to? - zapytał wyczekująco.
- W sumie... to nie głupi pomysł, ale nie mogę zostawić Vicky. - po wypowiedzeniu imienia mojej przyjaciółki, w jego oczach zobaczyłam niepewność - To moja najlepsza przyjaciółka. - dodałam zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
- Pogadaj z nią. - zaproponował.
- Nie chce mi się teraz. Jutro.
- A chciałabyś ze mną zatańczyć? - zapytał. Akurat leciała wolna piosenka. Kocham ją!
- Pewnie! - powiedziałam obojętnie i ruszyliśmy na parkiet.
Podczas naszego tańca rozmyślałam o jego oczach. Było w nich coś... takiego... cudownego, magicznego. Cały przed oczami miałam ich obraz i widziałam w nich coś jeszcze, ale... nie wiedziałam co to jest. To coś było tajemnicze, zagadkowe,.... po prostu jakieś inne! Dowiem się co to jest...
_________________________________________________________________________________
Mamy 2 rozdział!!!! Dziś trochę się rozpisałam, ale... dla Was wszystko!!! Co sądzicie????
CZYTASZ + KOMENTUJESZ = MOTYWACJA
_________________________________________________________________________________
Mamy 2 rozdział!!!! Dziś trochę się rozpisałam, ale... dla Was wszystko!!! Co sądzicie????
CZYTASZ + KOMENTUJESZ = MOTYWACJA


boskie *o* next! <3
OdpowiedzUsuń